Poszukiwanie redaktora na tak rozległym rynku jaki obecnie się wyklarował, to niezwykle karkołomne zadanie. Wśród setek ofert na klienta czekają pułapki, niesprawdzone ogłoszenia, wątpliwi wykonawcy, pozbawieni kompetencji pisarze. Jeśli klient nie ma możliwości skorzystania z polecenia dobrej firmy, wówczas jest zmuszony szukać w ciemno. Taka sytuacja zwiększa ryzyko straty czasu, pieniędzy, a dodatkowo wpadnięcia w kłopoty różnego rodzaju. Na forach internetowych można poczytać o problemach jakie mieli studenci, korzystający z pomocy w pisaniu prac. Jeśli przeanalizujemy te wszystkie wpisy, to w większości z nich znajdziemy pewne zbieżne cechy. Najczęściej wymieniają oni nazwy stron na których zamawiali teksty do swoich prac pisemnych. Są tam podawane domeny, czasem imiona redaktorów, rzadziej nazwiska. Ogólnie panuje duży poziom anonimowości. Ze świeczką można szukać jakiejkolwiek nazwy firmy. Dlaczego taka sytuacja ma miejsce? Odpowiedź jest prosta – ponieważ na stronach internetowych sporadycznie widnieją nazwy firm. Właścicielom zależy na tym, by nikt nie poznał ich danych. Mają wiele do ukrycia, zarówno przed klientami, jak też wobec polskich służb podatkowych i innych organów, które mogłyby poddać kontroli taką działalność. Pisanie prac do usługa jak najbardziej zgodna z prawem. Korzystanie z takiej pomocy również nie jest niczym złym. Na rynku pojawiło się wiele firm zarejestrowanych w Czechach, na Słowacji, w Wielkiej Brytanii. Ich właścicielami są oczywiście Polacy, bo przecież Czech lub Brytyjczyk nie napisze dla nas  żadnej pracy naukowej w języku polskim. To byłby wyjątkowy przypadek.  Podmioty te działają całkowicie anonimowo. Funkcjonują na polskim rynku, świadczą usługi dla polskich klientów, ale są zarejestrowani w innych państwach. Wobec tego nie podlegają polskim przepisom prawnym, a ich ewentualne pociągnięcie do odpowiedzialności za niewłaściwe wykonanie usługi jest praktycznie niemożliwe. Oni pobierają zaliczki za znaczną część zlecenia i wówczas mogą wykonać taki tekst na marnym poziomie, bez większego zaangażowania. Ich strategia jest nakierowana na pozyskiwanie jaki największej liczby klientów, by od każdego z nich wyciągnąć po kilkaset złotych. Takim firmom nie zależy, aby ładnie napisać i doprowadzić do końca Twoją pracę. Wystarczy im parę procent w każdego zlecenia i już mają swój przysłowiowy łup. Nie odpowiadają za wprowadzanie klienta w błąd, za niewywiązanie się z umowy, nie uwzględniają możliwości odstąpienia od umowy.  Zalecamy, aby unikać firm zarejestrowanych w tych krajach i ogólnie wszystkich redaktorów i podmiotów, które nie legitymują się swoimi pełnymi danymi. Na naszej stronie klient znajdzie pełną nazwę firmy, adres, które można w kilka sekund potwierdzić na liście KRS, dostępnej w Internecie. Pisanie prac warto zlecić komuś kto wydaje się być bliżej nas, czyli choćby w Polsce. Więcej na ten temat można poczytać na naszym blogu w artykule – Czy warto zlecić pisanie pracy dyplomowej?

Dodaj komentarz